Thumbs up: 0
Created by: kmlt | 30.11.2013



1. Wolvserpent - Perigaea Antahkarana
2013 I co ja mam niby napisać? Że to pieprzone arcydzieło? Muzyczny absolut? To za mało. Nie po tym, co przechodzę za każdym razem, gdy zakładam słuchawki na uszy i poddaję się klimatowi tych dźwięków. W dziedzinie drone/doom metalu (choć to tylko niektóre słowa-klucze, mające związek z tym krążkiem) Wolvserpent w tym roku nie mają sobie równych. „Perigaea Antahkarana" to płyta, która potrafi zawładnąć i sprawić, że bez odrobiny znużenia mam ochotę odtwarzać ją w nieskończoność.
2. Cult Of Luna - Vertikal
2013 Neurosis ma poważnego konkurenta w walce o tron na scenie post-metalowej. Zresztą, co ja gadam - w pojedynku „Vertikal" vs. „Honor Found in Decay" zwycięzca może być tylko jeden i w moim odczuciu jest nim załoga ze Szwecji. Załoga, która monumentalnym „Vertikal" rzuciła mnie na kolana. I choć od premiery tej płyty minęło już wiele miesięcy, ja nadal nie mam ochoty powracać do pionu.
3. Sigur Ros - Kveikur
2013 Sigur Ros znowu oczarowuje. Nastrojem, przepięknymi melodiami, subtelnością i wrażliwością. „Kveikur" to przykład na to, że muzyka rockowa nie ma żadnych ograniczeń. Może być głośna, hałaśliwa i pełna energii, albo - tak jak w przypadku rzeczonej płyty - na swój sposób uduchowiona i pełna wdzięku.
4. Nick Cave & The Bad Seeds - Push The Sky Away
2013 Mam problem z tym albumem. Nadal oswajam się z nim i w dalszym ciągu nie jestem pewien, czy jest to „tylko" znakomita muzyka, czy też kolejne małe arcydzieło tego artysty. Potrafię słuchać tej płyty przez cały wieczór, racząc się jej ciepłem, hipnotycznym nerwem i poetycką, wysublimowaną manierą. Jednak po skończonym seansie w dalszym ciągu kołacze mi się w głowie natrętna myśl z Grechuty - „czy to przyjaźń? czy to jest kochanie?" Cóż, pewnie czas oceni. Nie zmienia to jednak faktu, że „Push The Sky Away" to kawał wybornej muzyki.
5. Subrosa - More Constant Than the Gods
2013 Trzy kobiety i dwóch panów połączyło swoje umysły, talent i wrażliwość, w efekcie czego powstał „More Constant Than the Gods" - krążek, będący dźwiękowym odpowiednikiem słowa „piękno". Pomimo stosunkowo chłodnej atmosfery, jaka bije od tego materiału, potężna dawka uczuć rezygnacji i bólu zdominowały cały album. Kobiece wokalizy, dźwięki skrzypiec, partie pianina czy fletu - a całe to bogactwo wsparte na bazowym brzmieniu doom i sludge metalu. Katharsis gwarantowane.
6. Warlord - The Holy Empire
2013 Na poletku klasycznego metalu w tym roku najwięcej emocji wzbudził u mnie Warlord. „The Holy Empire" to od początku do końca płyta przepełniona wybornymi, niepozbawionymi porywających melodii dźwiękami, które skutecznie podnoszą ciśnienie. Lepiej niż mocna kawa i poranny papieros.
7. Jex Thoth - Blood Moon Rise
2013 Po 5 latach przerwy powrócili. Z kolejną porcją psychodelicznych dźwięków, skąpanych w oparach doom rocka, nad którymi króluje niepodzielnie JEJ głos. Droga Jex, zostaniesz moją małżonką?
8. Avatarium - Avatarium
2013 Leif Edling nie próżnuje. Jego najnowszy projekt Avatarium stanowi twórcze rozwinięcie najlepszych motywów znanych z Candlemass i - przede wszystkim - dwóch pierwszych krążków Krux. „Jeśli lubicie ciężkie, mroczne riffy i potężnie brzmiące gitary, naturalne wokale i grzmiące, rozbujane bębny, jestem pewien, że spodoba się wam Avatarium" - mówił swego czasu gitarzysta formacji, Marcus Jidell. „Avatarium" to kolejna w tym roku porcja wyśmienitego doom metalu z kobietą na wokalu. Silnie uzależniający materiał, od którego ciężko się oderwać.
9. Thy Light - No Morrow Shall Dawn
2013 W świecie suicydogennego black metalu w tym roku króluje Thy Light. Choć określenie „black metal" nie wyczerpuje w żadnym wypadku zawartości „No Morrow Shall Dawn", na którym nie brakuje chociażby śmiałych wycieczek w stronę dołujących, post-rockowych klimatów. Ten album jednak to przede wszystkim Klimat, a nie trzymanie się określonych ram gatunkowych. A Klimat ów przez całe 40 minut nie pozostawia złudzeń co do tego, że muzyka może być doskonałym narzędziem przekazu nawet najbardziej dojmujących treści.
10. The Ocean - Pelagial
2013 Czuję się malutki jak palec u nogi, gdy słyszę takie materiały jak „Pelagial". Nieszablonowe, bogate, trzymające od początku do końca w stanie napięcia. Być może przymiotnik „progresywny" okazałby się właściwy dla określenia zawartości nowego krążka niemieckiej załogi, ale to zdecydowanie tylko niewiele mówiący epitet. The Ocean jak na złość nie chce się zmieścić do żadnej szufladki, zabierając słuchacza w coraz głębsze odmęty dźwiękowego oceanu. Słucham z pozycji kolan.
11. Atlantean Kodex - The White Goddess
2013 O maj gad! Co za piękny kawałek epickiego metalu! Ciężar + krystalicznie czyste wokalizy + podniosła i daleka od tandety atmosfera. Mówiąc inaczej: surowizna Bathory, doom metalowy klimat znany z płyt While Heaven Wept, do tego dorzucić można coś z Manilla Road czy nawet gitarowego piłowania spod znaku debiutanckiego krążka Freternii (ktoś w ogóle pamięta o nich jeszcze?) Z Atlantean Kodex wycieczka w czasie o parę ładnych stuleci wstecz jest na wyciągnięcie ręki. I za to im chwała.
12. Immolation - Kingdom Of Conspiracy
2013 Oni nigdy nie zawodzą. Nawet wtedy, gdy mają gorszy dzień. „Kingdom of Conspiracy" jest do bólu przewidywalne i mimo wszystko stanowi mały krok wstecz w stosunku do ostatnich dokonań kapeli, jednak pomimo tego zespół ten nawet w przypadku lekkiego spadku formy zachowuje poziom nieosiągalny dla wielu adeptów death metalowej sztuki. Cokolwiek by nie mówić, nowe dokonanie Immolation autentycznie poraża.
13. Atlantis - Omens
2013 Nieznana mi wcześniej kapela z Holandii nagrała znakomitą porcję post-metalowych dźwięków. Płyta od początku do końca trzyma w napięciu, swój punkt kulminacyjny osiągając przy utworze „Widowmaker", w którym napięcie sięga wręcz patologicznych form. Cud-miód.
14. Ulver - Messe I.X-VI.X
2013 Kristoffer Rygg to niespokojny duch. Najnowszy album swojego projektu nagrał we współudziale Orkiestry Kameralnej z miasteczka Tromsø oraz The Arctic Philharmonic Orchestra. Tytułowa Msza to w oczach (a właściwie w uszach) piszącego znakomita wariacja na temat muzyki klasycznej, w której minimalizm miesza się z momentami podniosłymi, a filmowy nastrój przeplata się z dronami i ambientowymi wstawkami. Niebanalny krążek, jak zwykle w przypadku tej kapeli.
15. Corrections House - Last City Zero
2013 Projekt, w składzie którego pojawiają się członkowie Minsk, Neurosis, Bloodiest (polecam ich debiut, jeśli ktoś jeszcze nie zna) i Eyehategod nie mógł zawieść. „Last City Zero" to lekko „odjechany" materiał - gdyby muzyka mogła przybrać materialną, ludzką formę, to jestem pewien, że Corrections House miałby duże szanse stać się pensjonariuszem zakładu zamkniętego. Z „Last City Zero" wycieczka w głąb szaleństwa gwarantowana.
16. Eye of Solitude - Canto III
2013 Trzeci krążek Brytyjczyków przywodzi na myśl nurzanie się w błocie, gdzieś na jakimś zapomnianym przez boga odludziu. Nazwa zespołu jest w stu procentach adekwatna do muzyki, jaka wylewa się z głośników w czasie obcowania z „Canto III". Ten krążek to kwintesencja funeralnego doom metalu, podrasowanego odpowiednio posępnymi death metalowymi wtrętami. Panowie nie zapominają także - dla podkreślenia nastroju - tu i ówdzie wcisnąć klawisz. O wyczynach wokalnych nawet nie wspominam, gdyż byłby to temat na osobną rozprawkę pod iście cioranowskim tytułem „Na szczytach rozpaczy".
17. Legend - The Dark Place
2013 Klasyczny do bólu heavy metal. O tym się nie pisze, tego się słucha z rozdziawioną gębą. A w przypadku „The Dark Place" szczęka opada aż do samej ziemi.
18. Satan - Life Sentence
2013 Rogaty powrócił. I nadal potrafi kopać po tyłku. Boli aż miło.
19. Imperium Dekadenz - Meadows of Nostalgia
2013 Surowe, epickie dziełko z nalepką "black metal". Tytuł albumu doskonale odzwierciedla zawartość muzyczną najnowszej propozycji Niemców.
20. Gris - À L'Âme Enflammée, L'Äme Constellée...
2013 Czekałem na ten materiał. Debiut black metalowego duetu z Francji swego czasu mocno mnie wciągnął, a najnowszy album pokazał, że panowie z Gris nie spoczęli na laurach. Dwie płyty CD, 80 minut muzyki. To nie żart. Ale też black metal w wykonaniu Francuzów daleki jest od trzymania się prostego schematu „skrzek-tremolo-blast". Zresztą, w przypadku tej płyty akurat składowe metalowe instrumentarium zostało potraktowane na jednym poziomie z dźwiękami wiolonczeli czy skrzypiec. Jednak Gris to nie żadna przeprodukowana pseudo-symfonia. Nowa propozycja Francuzów to album z duszą, prawdziwie wytworna porcja dźwięków, które można smakować, smakować, smakować…
21. Ataraxie - L'Être Et La Nausée
2013 Wooolno, wooolniej, jeszcze woooooooolniej. Funeralne dźwięki w zatęchłej, death metalowej otoczce, czyli kloc totalny. Trochę śmierdzi ubiegłorocznym Anhedonist, co działa tylko na korzyść. W przypadku nowego krążka Ataraxie muzyczna agonia trwa wyjątkowo długo - „L'Être Et La Nausée" to aż dwa cedeki. Dla amatorów taplania się w dźwiękowym bagienku rzecz obowiązkowa.
22. Sodom - Epitome Of Torture
2013 Niemiecka maszyna wojenna przyładowała aż miło. W tym podsumowaniu mało krążków thrash metalowych, ale Sodom skutecznie nadrabia wszelkie zaległości. Ot, wściekła muzyka dla wściekłego człowieka. Sieje spustoszenie pod kopułą, oj sieje.
23. Pensées Nocturnes - Nom D'une Pipe!
2013 Jeden z najbardziej kontrowersyjnych materiałów tego roku. Hołubiony albo nienawidzony. Dostaje najniższe możliwe noty albo dyszki. Nic pomiędzy. Ta muzyka ma w sobie coś z niepoczytalności - mogłaby stanowić znakomity soundtrack do jakiegoś awangardowego dziełka. W jednej z recenzji autor pisał: "Nie ośmielę się nazwać tego krążka po prostu albumem metalowym. On wykracza poza ramy awangardy. Jest jak cyrk wypełniony po brzegi szaleńcami, niezwykłymi poczwarami, wyuzdanymi klaunami i zwierzętami, które nie sposób nazwać. Jest to materiał wielowątkowy w którym mimo wszystko da się odnaleźć i aż chce się dać pochłonąć bez reszty. Dramaturgia i patos to są najczęstsze zjawiska podczas sesji z tym krążkiem. Słucham i słucham i mam wrażenie, że nie potrafię ogarnąć słowami ogromu tego dzieła. Psychodeliczne klawisze, dźwięki pozytywki… to są niuanse budujące rzeczywistość Pensees Nocturnes. Często natraficie tu także na akordeon, saksofon i trąbkę a doświadczenie będzie nietypowe i bardzo jazz'owe. Pełno tu go, rodem ze starofrancuskich knajp. Takie przywodzi na myśl skojarzenia i już widzimy eleganckiego jegomościa i jego damę w eleganckim odzieniu, sączących wino i zanoszących się śmiechem". Nic dodać, nic ująć.
24. Hell - Curse And Chapter
2013 Był już Szatan, pora na Piekło. A w Piekle lubią klasyczny heavy metal. Denerwując porównaniami, „Curse & Chapter" brzmi jak miks Kinga Diamonda, starego Blind Guardian czy - z nowszych kapel - nieodżałowanego Viron. Co jednak u licha ma Ślepy Strażnik do Króla Horrorów? Ano „Curse & Chapter" pokazuje, że jednak całkiem sporo.
25. Gallow God - The Veneration of Serpents
2013 Tradycyjny doom metalowy walczyk. Zachęcam do tańca!
26. Black Sabbath - 13
2013 Przyjemnie się słucha tej nowej płytki Sabbsów. Szału może nie ma, ale powrót po latach obył się bez respiratora. I chwała im za to.
27. Deep Purple - NOW What?!
2013 Banan nie znikał mi z gęby, od kiedy tylko odpaliłem najnowszy materiał legendarnych brytoli. Purpurowi nie zawiedli - stworzyli solidny rockowy krążek, a do tego w bonusie dorzucili kilka znakomitych utworów, przy których stopa sama rwie się z kapci i wystukuje rytm. Za kilka miesięcy staruszkowie wypuszczą prawdopodobnie kolejny materiał. Życzyłbym sobie i wszystkim słuchaczom, aby trzymał poziom "Now What?!"
28. Hypnos (FR) - The Fall
2013 Sludge metalowy kloc. Nastawiony tylko na jedno - zjebać słuchaczowi dzień. Przy dźwiękach "The Fall" można się autentycznie zatracić. Potężna dawka dojrzałego metalu.
29. Plaga - Magia Gwiezdnej Entropii
2013 Ależ się tego dobrze słucha! Surowe, black metalowe brzmienie, zabójcze wokale, wwiercające się w umysł melodie (nie mylić z Merrie Melodies), chłodny klimat... W ubiegłym roku zawładnęła mną Mgła, w tym roku polski black metal znakomicie reprezentuje Plaga.
30. Kayo Dot - Hubardo
2013 Ten krążek jeszcze pewnie podskoczy w "notowaniach". Zdecydowanie najdłuższy album spośród wymienionych - całe 100 minut seansu. Rozgardiasz jakich mało. Rozwlekły, porozciągany we wszystkie możliwe strony. A przy tym wciągający.
31. Mourning Beloveth - Formless
2013
32. The Ruins Of Beverast - Blood Vaults (The Blazing Gospel Of Heinrich Kramer)
2013
33. Procession - To Reap Heavens Apart
2013
34. Inter Arma - Sky Burial
2013
35. Kongh - Sole Creation
2013
36. Manilla Road - Mysterium
2013
37. Windhand - Soma
2013
38. Nomad Son - The Darkening
2013
39. Monstrum - Czas
2013
40. Ulcerate - Vermis
2013
41. Summoning - Old Mornings Dawn
2013
42. Cathedral - The Last Spire
2013
43. Obscure Sphinx - Void Mother
2013
44. Thaw - Thaw
2013
45. Mentat - Antagonistas
2013
46. Cultes Des Ghoules - Hebane
2013
47. Gorguts - Colored Sands
2013
48. Death Angel - The Dream Calls For Blood
2013
49. Spektr - Cypher
2013
50. Autopsy - The Headless Ritual
2013
51. The Haxan Cloak - Excavation
2013
52. Acacia - Tills Döden Skiljer Oss Åt
2013
53. Dreariness - My Mind Is Too Week To Forget
2013
54. Blindead - Absence
2013
55. Tesseract - Altered State
2013
56. The Fall Of Every Season - Amends
2013
57. Vicious Rumors - Electric Punishment
2013
58. Vulture Industries - The Tower
2013
59. Watain - The Wild Hunt
2013
60. Galaktik Cancer Squad - Ghost Light
2013



Disclaimer: All top lists are unofficial and do not represent the point of view of the MS Staff.
[ More lists by kmlt ]



Post comments

Login or register to post here.



Hits total: 633 | This month: 63